Wczoraj wraz z koleżanką z Niemiec postanowiłyśmy wybrać się do Chinatown w Chicago ;) Hmmm.. dużo opinii krąży na ten temat. Jedni super zachwalają inni sporo narzekają. Jak dla mnie nic specjalnego. Poza tym, że niektóre rzeczy totalnie mnie zszokowały jak np. żywe żaby w sklepie które sprzedawca proponuje jako opcję jednego z posiłków hahah albo żywe małe żółwiki do kupienia w sklepie z pamiątkami. Nieeeee to nie dla mnie ! Na pewno Chinatown w NY jest o 100 razy lepsze ;)
Słup z ogłoszeniami ;) Hahaha ktoś chce coś kupić?
Mini świątynia Buddystów.
Cała ściana zrobiona z mini figurek Buddy.
Chińska ciastkarnia :D i mnóstwo przepysznych i dziwnych rzeczy zarazem ;)
Nareszcie upolowałam pocztówki z Chicago, to mogę obdarować rodzinkę.
Ciasteczka z wróżbą i paluszki w czekoladzie
Paluszki w czekoladzie z migdałami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz