Przeważnie w weekendy mam jakąś siłę i zapał żeby pochodzić po mieście i odkrywać nowe miejsca ( przynajmniej tak było przez pierwszy miesiąc w Chicago ). W jedną z niedziel wybrałam się, żeby pochodzić na spokojnie po downtown. Jest to chyba jedna z moich ulubionych części Chicago. Wszędzie pełno ludzi, ciągle coś się dzieje, i dużo sklepów *.* Downtown jest piękne wieczorem, kiedy wszystko jest oświetlone. Dla mnie Chicago to taki Nowy Jork w pomniejszeniu.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz